biuro@lexeris.pl +48 697 797 657

37.000zł za potknięcie na chodniku

2018-06-04

Nie raz pisaliśmy o odszkodowaniu jakie należy się poszkodowanemu w wyniku potknięcia na uszkodzonym chodniku. Dziś chcielibyśmy zaprezentować historię z życia dotyczącą takiego zdarzenia.
Mieszkanka Łodzi potknęła się na uszkodzonej nawierzchni chodnika przed blokiem. W wyniku upadku złamała nogę. Zanim dostała wysokie odszkodowanie sprawa musiała trafić do sądu. Jednak było warto.

Zdarzenie

Kobieta idąc chodnikiem potknęła się o wystający fragment betonu na uszkodzonej nawierzchni. Upadła i złamała kość udową lewej nogi. Taki uraz to zdecydowanie duże cierpienie i ból. Dobrze udokumentowała całe zdarzenie i zgłosiła się do Urzędu Miasta Łodzi o rekompensatę.

Odpowiedź urzędników

Urząd stwierdził, że poszkodowana przewróciła się tak naprawdę nie na chodniku, a na poboczu dzikiego parkingu, który został przez kogoś samowolnie wyłożony płytami chodnikowymi. Urzędnicy przekonywali, że to nigdy nie był chodnik a poszkodowana kobieta szła tą droga na własne ryzyko. Miasto nie poczuwało się do odpowiedzialności.

Towarzystwo ubezpieczeniowe

Ubezpieczyciel UMŁ pozwolił sobie na jeszcze bardziej kontrowersyjną interpretację zdarzenia. Uznali, że poszkodowana jest winna wypadkowi, bo w sposób nieroztropny i bez żadnej racjonalnej przyczyny, szła przez parking, choć mogła pójść inną drogą.

Sprawa sądowa

W związku z odmową wypłaty odszkodowania i zadośćuczynienia, sprawa trafiła do sądu. W sądzie urzędnicy powtórzyli swoje tłumaczenia dotyczące nielegalnego parkingu, wyłożonego samowolnie płytami chodnikowymi. Z uporem twierdzili, że Wydział Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Łodzi nie jest odpowiedzialny za ten teren.
Sądowi udało się jednak ustalić, że co najmniej 6 lat przed zdarzeniem w przedmiotowym miejscu znajdował się chodnik. Z dostarczonych dokumentów jednoznacznie wynikało, że teren należał cały czas do miasta. Co więcej, okazało się, że tuż po wypadku Miasto wyremontowało przedmiotowy chodnik.

Rozstrzygnięcie

Sąd nie miał wątpliwości. Biorąc pod uwagę wszystkie przedstawione okoliczności, orzekł, że do wypadku doszło z winy Urzędu Miasta Łodzi. Powodem upadku był zły stan chodnika. Jego zarządcą jest UMŁ i jako taki odpowiada w całości za zdarzenie. To na Wydziale Gospodarki Komunalnej ciążył obowiązek utrzymania chodnika w należytym stanie, a tym samym zapewnienie bezpieczeństwa pieszym, którzy z niego korzystają. Sąd przyznał poszkodowanej odszkodowanie i zadośćuczynienie na łączną kwotę 37.000zł.

Wnioski

Jak widać na podstawie tego przypadku, warto do końca walczyć o odszkodowanie i zadośćuczynienie. Poszkodowany nie powinien rezygnować nawet gdy spotyka się z odmową takiego podmiotu jak Urząd Miasta. Nie wiadomo czy jest jakakolwiek kwota, która mogłaby w pełni zrekompensować cierpienie wynikające z rozmaitych urazów. Jak widać jednak na tym przykładzie, rekompensata za złamanie nogi może być całkiem wysoka.

Przy tym wszystkim warto skorzsystać z pomocy profesjonalnego pomocnika, który nie zrazi się odmową i będzie w Twoim imieniu walczył do końca. Lexeris Odszkodowania gwarantuje od początku pomoc adwokata i to bez gotówkowo. U nas analiza sprawy jest zupełnie darmowa a jedynym naszym wynagrodzeniem jest ustalona na samym początku prowizja. Skontaktuj się z nami aby ustalić szczegóły.

Zadzwoń pod nr 697 797 657 lub napisz na biuro@lexeris.pl

zobacz także:

Blog

Prześlij komentarz
Lista komentarzy