biuro@lexeris.pl +48 697 797 657

Potrącenie pieszego

2017-05-31

Potrącenia pieszych na rodzimych drogach zdarzają się niestety codziennie. Wystarczy słabsza widoczność, być może śliska nawierzchnia, brak rozwagi i zbyt wysoka prędkość lub po prostu brak należytej ostrożności i już może dojść do tragedii. To bardzo niebezpieczne zdarzenia. Dla kierowcy najczęściej kończy się na wgniecionej karoserii lub rozbitej szybie, dla pieszego zazwyczaj oznacza poważny uszczerbek na zdrowiu a czasem niestety śmierć.

W ubiegłym roku, według policyjnych statystyk, doszło do około 4000 przypadków potrącenia pieszego przez samochód. W prawie wszystkich tych zdarzeniach winę ponosił kierowca. Za każdy przypadek potrącenia z winy kierowcy, poszkodowanemu pieszemu należy się zadośćuczynienie i odszkodowanie. W przypadku śmierci poszkodowanego rekompensatę za poniesioną krzywdę odbiorą najbliżsi członkowie jego rodziny.

Zgodnie z treścią artykułu 436 K.C., w przypadku potrącenia pieszego przez kierowcę pojazdu mechanicznego, kierowca odpowiada za szkodę na zasadzie ryzyka. O zasadzie ryzyka wspominaliśmy już przy okazji artykułu „Wypadek czy kolizja?” na naszym blogu. Polega ona przede wszystkim na tym, że kierowca jest odpowiedzialny za powstałą szkodę praktycznie w każdym wypadku, chyba że istnieją przesłanki wyłączające tą odpowiedzialność. Jeśli więc pieszy zostanie potrącony przez samochód, to aby uzyskać zadośćuczynienie i odszkodowanie, nie musi on udowadniać winy kierowcy. Odpowiedzialność cywilna będzie tu miała miejsce niezależnie od prawomocnego orzeczenia o winie sprawcy wypadku.

Postępowanie towarzystwa ubezpieczeniowego powinno być aktywne i niezależne od prowadzonego przez organy ścigania postępowania karnego. Ubezpieczyciel nie może się ograniczyć tylko do sprawdzenia wyniku postępowania karnego. Powinien prowadzić postępowanie aktywne i samodzielne.

Co do zasady przesłanki odpowiedzialności karnej są różne od przesłanek odpowiedzialności cywilnej. Mając powyższe na względzie, należy stanowczo stwierdzić, że nawet uniewinnienie kierującego pojazdem nie będzie oznaczało, iż nie ponosi on odpowiedzialności cywilnej za wypadek (potrącenie).

Są jednak sytuacje, w których to pieszy może stać się sprawcą wypadku. Tak będzie w przypadku gdy wtargnie gwałtownie na jezdnie. Dotyczy to również przejścia dla pieszych. Pieszy powinien zawsze zachować szczególną ostrożność i rozejrzeć się przed wejściem na pasy.

Pieszy może być odpowiedzialny za zdarzenie również wtedy gdy poza terenem zabudowanym będzie przekraczał jezdnię bez odpowiednich odblasków. Od 2013r. piesi mają obowiązek stosować kamizelki odblaskowe gdy poruszają się poza terenem zabudowanym, po zmierzchu. Jeśli nie ma choćby elementów odblaskowych na sobie, łamie przepisy.

Odszkodowanie i zadośćuczynienie może się również nie należeć w momencie gdy pieszy złamie przepisy ruchu drogowego, na przykład wkraczając na jezdnię na czerwonym świetle. W tym wszystkim, pomijając  już ewentualną rekompensatę poniesionej krzywdy, pieszy powinien zadbać o swoje bezpieczeństwo, w trosce o swoje życie i zdrowie.

Jeśli już dojdzie do tego drastycznego zdarzenia a zachowanie pieszego nie będzie budziło żadnych wątpliwości , jako poszkodowanemu w wypadku drogowym, będzie należało mu się zadośćuczynienie i odszkodowanie. Czasem zadośćuczynienie może być naprawdę wysokie. Jakie konkretnie? Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, gdyż wszystko będzie zależeć od rozmiaru uszczerbku na zdrowiu oraz poniesionej szkody.

Śledząc orzecznictwo można wywnioskować, że sądy zasądzają coraz wyższe kwoty zadośćuczynienia. W skrajnych przypadkach, gdy rozmiar krzywdy jest naprawdę ogromny, rekompensata przekracza nie jednokrotnie milion złotych. Wszystko jednak zależy od szeregu okoliczności zdarzenia oraz od rozmiaru poniesionego uszczerbku na zdrowiu i konsekwencji z nim związanych. Przykładowo w sprawach gdzie doszło wyłącznie do mało skomplikowanego złamania ręki zadośćuczynienie oscylowało w okolicach 10.000zł. W zakładce PYTANIA na naszej stronie internetowej możesz sprawdzić inne szacunkowe wartości jakie można uzyskać za poniesioną krzywdę. Są one tylko orientacyjne i mogą stanowić jedynie punkt odniesienia.

Odszkodowanie i zadośćuczynienie będzie możliwe do odzyskania nawet wtedy gdy sprawca nie będzie miał wykupionej polisy OC. Rekompensatę w takim przypadku zapewni Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Na pewno warto zebrać całą dokumentację medyczną i zrobić sobie zaraz po wypadku, jak i w czasie rehabilitacji jak najwięcej badań. Niektóre urazy po takim wypadku, pozornie nie groźne, mogą spowodować uciążliwe konsekwencje dla poszkodowanego. Nie wolno niczego bagatelizować. Nie tylko po to aby ubiegać się o odszkodowanie czy zadośćuczynienie, ale przede wszystkim dla swojego zdrowia.

Ubezpieczyciel powinien zgodnie z obowiązującymi przepisami wypłacić  należne poszkodowanemu pieniądze w terminie 30 dni licząc od dnia zawiadomienia o szkodzie. W praktyce jednak, towarzystwa ubezpieczeniowe często piętrzą przeszkody, przedłużają terminy i w efekcie wypłacają mocno zaniżone odszkodowania i zadośćuczynienia. Co ciekawe, statystycznie aż 85% odszkodowań jest zaniżanych.

Zwracając się po ekspercką pomoc do firmy Lexeris Odszkodowania wyrównujesz swoje szanse w stosunku do ubezpieczyciela i jego prawników. Masz dużo większe szanse na uzyskanie należnych Ci pieniędzy. Lexeris nie bierze od Ciebie żadnych pieniędzy za analizę Twojej sprawy. Jedynym naszym wynagrodzeniem jest wcześniej ustalona prowizja od tego co dla Ciebie wywalczymy. To komfortowa sytuacja dla osób poszkodowanych w wypadkach, które niczym tak naprawdę nie ryzykują w walce o należne im odszkodowanie i zadośćuczynienie. Zyskujesz także czas i spokój mając po swojej stronie profesjonalny podmiot, jakim jest Lexeris Odszkodowania.

Jeśli zostałeś poszkodowany w wypadku pomożemy Ci wywalczyć najwyższe odszkodowanie i zadośćuczynienie. Analiza Twojej sprawy jest zupełnie darmowa.
Zadzwoń do nas pod nr 697 797 657 lub napisz na adres biuro@lexeris.pl

zobacz także:

Blog

Prześlij komentarz
Lista komentarzy